Gdy w zeszłym roku stanęliśmy z Danielem na mecie Specialized Rallye Sudety w Teplicach nad Metuji wiedzieliśmy, że za rok również pojawimy się na tej imprezie. Nadszedł początek września tego roku i trzeba było zmienić teorię w praktykę. W wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności Daniel nie mógł niestety wybrać się na południe. Najważniejsze jednak, że wraca do zdrowia! Cały wyjazd wisiał lekko na włosku, ale finalnie dotrzymałem obietnicy i w zeszły piątek wybrałem się w kierunku naszej południowej granicy. Razem z kolegą Kotem pobiliśmy chyba rekord wyjazdu z zakorkowanego Poznania – prawie 2 godziny na przejazd do rogatek Leszna to jakaś masakra… Potem już jakoś poszło. Wieczorem dotarliśmy do Mieroszowa gdzie po rozpakowaniu rowerów udaliśmy się na spoczynek. Pobudka o 6:00 rano, śniadanie, pakowanie i wyjazd. Ciut po 7:00 meldujemy się w Teplicach nad Metuji.

dsc_0306Odbieramy pakiety na scenie w miejscowym kinie, przygotowujemy rowery i sprzęt. Stajemy na starcie i wymieniamy ostatnie uwagi. Kot jadący na trasie 100 – kilometrowej wyrusza w drogę o 8:00.

dsc_0312Moja grupa, jadąca na 60 kilometrów, wyrusza 30 minut później. Założenie jest jedno – totalna turystyka, nie męczyć się zbytnio, podziwiać widoki, kontrolować tętno i na spokojnie dotrzeć do mety.

dsc_0313Pierwszy podjazd to ponad 5 kilometrów asfaltowej wspinaczki w okolice Zamku Bischofstein, tu kręcimy w prawo i mieszanką szutrów z drogami leśno – polnymi docieramy na okoliczne łąki. Szybki asfaltowy zjazd i po chwili docieramy do miejscowości Adersbach, malowniczo położonej w formacjach sklanych. Tu wpadamy na asfalt i docieramy do miasteczka Adrspach. Cały czas kręcimy koło wokół Teplic. Bufet i podjazd z polnymi drogami w kierunku polskiej granicy. Słońce zaczyna już mocno grzać. W okolicy miejscowości Hony zaczyna się robić technicznie, wpadamy tutaj na kilka RZtów z Trilogy, dużo zabawy w dół jak i pod górę. Są kamienie, korzenie, jest fun. W okolicy miejscowości Pekov rozpoczyna się zjazd łąkami gdzie po raz kolejny poza wspaniałymi widokami czas umila miły zapach pól konopi.

dsc_0318Żar lejący się z nieba zaczyna powoli przeszkadzać. Ostry zjazd, przejazd rzeczką pod ulicą i kolejny bufet. Tutaj znowu na spokojnie uzupełnianie płynów i węgli przegryzione kawałkiem pysznego sera i salami. Teraz czas na kilometrowy podjazd do miejscowości Zdar nad Metuji i kolejne dwa, leśne RZty z Trilogy. Wypadamy na asfalt w miejscowości Dedov i kierujemy się na Javor gdzie po szybkim bufecie zaczyna się powrotna wspinaczka do Zamku Bischofstein. Są to ciężkie 4 kilometry przez rozpalone słońcem łąki. Warunki jak w Afryce, widać po ludziach w koło, że upał daje się już bardzo mocno we znaki. W połowie podjazdu można ukryć się już w cieniu lasu. Teraz już tylko objazd zamku i 3 kilometry zjazdu do mety na pełnym gazie. Przejazd przez park gdzie w lipcu startowaliśmy na etapy Trilogy i finisz głównym deptakiem miasteczka. Czas w sumie gorszy tylko o 3 minuty niż w roku poprzednim co przy tak zachowawczej jeździe nie jest raczej złym wynikiem. Szybki posiłek regeneracyjny, zimne piwko i można się przebrać. Słońce prawie rozpuszcza – współczuję tym co walczą jeszcze tam na górze. Rozbijam obóz w parku gdzie przebiega finisz trasy zawodów.

dsc_0323Kolega Kot zjeżdża ze swojej trasy kilka godzin później. Jak na endurowca lubiącego ciężkie, techniczne wyzwania to chyba nawet zadowolony. W końcu trasa długa jest o wiele bardziej techniczna niż 60-tka z chociażby kamienistym OSem na Wacławie i wisienką na torcie w postaci Hvezdy. Szybka reorganizacja, pakowanie rowerów i lecimy do Polski. W Mieroszowie zasiadamy do wieczerzy w lokalnej pizzerii gdzie natrafiamy na lokalne rozmowy w toku, które sądząc po epitetach i zwierzeniach stron miały szanse przerodzić się po kolejnej flaszce w wojny gangów. Zostawiamy meliniarskie rozgrywki i udajemy się w drogę do Poznania gdzie meldujemy się trochę przed 23:00. Czas na lekki relaks połączony z przygotowaniem sprzętu na następny dzień.

Specialized Rallye Sudety czyli turystyczna wyprawa do Teplic
avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AdminAnia Recent comment authors
Ania
Ania

Witam, czy trasa z zawodów jest oznakowana aby można było przejechać się nią poza zawodami?

%d bloggers like this: