Ostatnimi czasy w związku z brakami sprzętowymi w tej materii dużo czasu spędziłem na przeglądaniu oferty ochraniaczy na buty na chłodniejsze dni. Na dzień przed naszą turystyczno – mikołajkową wyprawą do Kluczewa w zeszły weekend dotarła do mnie przesyłka z Cyklotur.com Jako, że czekało nas kilka godzin kręcenia w jedną jak i drugą stronę a mroźne powietrze z północy przyniosło ze sobą temperatury poniżej zera nadarzyła się doskonała okazja do przetestowania nowego nabytku. Były nim ochraniacze Road II szkockiej firmy Endura, której przedstawiać chyba zbytnio nikomu nie trzeba.

Pierwsze wrażenie…

…jak najbardziej pozytywne! Nie ukrywam spodziewałem się dosyć cienkiego materiału jednak neopren z którego są uszyte jest całkiem solidny. Łączenia wyglądają na mocne a zamek nie na taki, który rozejdzie się w połowie na 13-tym kilometrze. Dla ludzi z fetyszem wagowym – para w rozmiarze L to 209 gram czyli pozytywny wynik.

Mimo tego, że wykonane są dobrze to od początku widać już, że nie jest to model do ciężkich zastosowań. Sama ich nazwa sugeruje zresztą dosyć mocno gdzie powinno się z nich korzystać.

Kilka kwestii technicznych…

Prawie całość materiału użytego do ich produkcji to gładki neopren z nylonową podeszwą.

Wytłoczenia ciągnące się od połowy wysokości do podstawy stopy mają za zadanie chronić je przed pękaniem. Ściągacz na pięcie zwiększa dopasowanie do buta jak i ma zadanie chronić przed przetarciem.

Zamek podszyty jest neoprenowymi wstawkami poprawiającymi szczelność całości a odblaskowe tylne dodatki pomogą nam być bardziej widocznymi w jesienno – zimowej szarudze. Rzep na górze trzyma stabilnie i zapobiega samoczynnemu rozpinaniu się zamka podczas treningu.

Ochraniacze zszywane są kevlarowymi nićmi a płaskie szwy zapewniają dobrą izolację przed chłodem i deszczem i „kompaktowość” konstrukcji.

Sam środek jest bardzo neutralny dla stopy. Miękka wyściółka nie drażni nogi. Nie czuć też na skórze żadnych przeszyć czy odciśniętego zamka.

Jak to wygląda w praktyce…

Przejechałem w nich w miniony weekend niecałe 200 kilometrów głównie po szosie w tempie raczej rekreacyjnym, ale nie żółwim. Zakres temperatur między -5 a +5 stopni Celsjusza. Dodatkowe uciechy cielesne stanowił wiatr i wysoka wilgotność powietrza. Klasycznego deszczu raczej nie napotkałem chociaż zaliczyłem kilka większych kałuż po drodze. Buty jakie miałem pod nimi to klasyczne Sidi z cienką skarpetą stopką oraz ciut grubszą i dłuższą zwykłą skarpetką na stopie. Podkreślić trzeba, że mój organizm jest mocno specyficzny w kwestii wymiany energii. Produkcja ciepła jest tak duża, że nawet w mocno mroźne dni będąc tylko w koszulce termo potrafię „pływać” na treningu. Dobór odzieży to często problem bo chwila moment i z mokrego można zamienić się w kostkę lodu. W związku z tym często marzną mi palce u stóp i rąk (…same pozytywy). Testowane ochraniacze spisały się jednak idealnie w tej kwestii. Na początku gdy ciało ne było jeszcze rozgrzane trzymały ciepło by podczas pracy nogi wydawać na zewnątrz jego nadmiar aby nie dochodziło do przegrzania i łapania wilgoci. Stopa dzięki temu nie wychładzała się na postojach. Cały czas kręciłem w strefie komfortu jednak gdyby mróz był większy niż -5 stopni Celsjusza to musiałbym już raczej jechać w moich pancernych Freezing Point przeznaczonych zarówno do ciężkich warunków terenowych jak i atmosferycznych. Nie przetestowałem ich niestety w deszczu, ale coś mi się wydaje, że szybko uzupełnię ten fragment. W związku ze zgubieniem się na trasie i pokonywaniem pól oraz rowów z rowerem na plecach przemaszerowałem trochę w nich bez uszczerbku na ich wyglądzie czy funkcjonalności. Warto jednak podkreślić, że każde ochraniacze bardzo szybko zamienią się w poprzecierane szmatki jeśli za dużo będziemy w nich chodzić – sprawdzone…

Podsumowując…

ZALETY:
– porządne wykonanie,
– dobry stosunek jakości do ceny,
– ochrona przed chłodem, wilgocią i wiatrem,
– lekkie,

WADY:
– nie są to ochraniacze na ciężkie warunki terenowe,

WERDYKT:
Endura Road II to bardzo dobre rozwiązanie dla ludzi ceniących sobie komfort termiczny stóp podczas jazdy w chłodniejsze dni. Zwłaszcza jeśli osoby te nie lubią szastać kasą na lewo i prawo.

Endura Road II – ochraniacze na buty do lekkich zastosowań w chłodne dni
avatar
%d bloggers like this: